wtorek, 10 września 2013
@ wrześniowy stresik..
Cześć,
Dzisiejszy post poświęcę moim rozmyślaniom na temat całokształtu studenckiej sesji.
Po pierwsze i najważniejsze to nie mieć poprawek, które rozpoczynają się w początkowym okresie września. Niestety kiedy już się zdarzą, to nie pozostaje nam nic innego jak NAUKA.. Sam stres i nie tylko.. ponieważ, po wakacjach, czasie relaksu nagle trzeba się wziąć w garść i otworzyć notatki, książki i własny umysł. A jak sami wiecie nie jest to takie łatwe. Dlatego szczęściarzami są Ci, którzy wrześniowy czas spędzają jeszcze wakacyjnie i nie muszą przygotowywać się do egzaminów.
Mój plan przygotowawczy to:
-podwójna kawa
-brak dostępu do internetu (jeśli nie jest potrzebny do notatek)
-cisza w miejscu nauki
-magnez (na lepsze przyswojenie wiedzy)
-kredki, mazaki, długopisy- aby nauka stała się bardziej kolorowa
Najważniejsze to nie uczyć się na ostatnią chwilę, ponieważ grozi to nutce podwójnego stresu, który miałam okazję przechodzić w zeszłym tygodniu i nikomu nie polecam.
Na szczęście mam już za sobą zdaną analizę matematyczną i pozostała mi tylko i wyłącznie fizyka.. To będzie ciężki tydzień.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wszystkim "studenciakom" powodzenia w sesji wrześniowej!! ;)
P.S Dziękuję mojemu "współblogowiczowi" za pamięć! :) I oczywiście życzę również Wszystkiego Najlepszego! Ponieważ w dniu 5.09 skończył 21 lat..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz