Witajcie ponownie!
Życie nie rozpieszcza, ale nie ma co narzekać. Pisze do Was
znów ze szpitalnego łoża, ale to nie oznacza, że u mnie nic sie nie dzieje, bo
kilka ciekawych rzeczy się wydarzyło. Na początek, chciałbym poinformować, ze
współautorka tego bloga, miała wczoraj urodzinki, dlatego życzę jej jeszcze raz
Wszystkiego wszystkiego najlepszego!
Drugi temat na dziś to kilka badań, które miałem
"przyjemność" tutaj przejść. Mam nadzieje, że osoby, które będą
czytały tego posta, przestaną się bać na myśl o kolonoskopii, czy gastroskopii. Wszystko jest dla ludzi.. .
Otóż, w zeszły piątek miałem właśnie kolonoskopie, samo badanie na szczęście
tym razem przeszedłem będąc w znieczuleniu ogólnym, ale jako że już
przechodziłem to badanie wcześniej, bez takowego znieczulenia, musze
powiedzieć, że niema się czego bać. Sam ból jest znikomy ( nawet bez żadnego
znieczulenia ), a jedyne co jest nie przyjemne to samo zakładanie kolonoskopu.
Ja najgorzej wspominam picie fortansu, gdyż musiałem go wypić, aż 4 litry, a
sam smak tego specjału to istna tragedia.. .
Kolejnym badaniem jakie dziś miałem, jest rezonans
magnetyczny. Trwa to około 10 minut, a my leżymy na łóżku i wjeżdżamy do takiej
rury, która potem wydaje dziwne odgłosy. Bólu niema, stres jedynie w przypadku
osób, które cierpią na klaustrofobie, ale ogólnie to jest to jedno z tych
badań, które przechodzi się szybko i przyjemnie.
Na koniec zostawiam jedno z najgorszych badań jakie kiedykolwiek
miałem okazje doświadczyć, mianowicie gastroskopię. Polega to na włożeniu
aparatu do gardła i zbadaniu za pomocą zamontowanej kamerki przełyku, żołądka i
nawet dwunastnicy. Cóż, jest to o tyle nie przyjemne, ponieważ dostajemy tylko
znieczulenie miejscowe, także jesteśmy w pełni świadom tego co się dzieję.
Najgorszy moment to przełknięcie aparatu, gdyż jest to strasznie nie przyjemne,
a czasem nawet trochę bolesne. Później jest już lepiej, przy współpracy z lekarzem ataki wymiotne pojawiają się
rzadziej, niż w przypadku paniki. Równomierne oddychanie, spokój i opanowanie,
a samo badanie będzie dwa razy łatwiejsze i szybsze dla nas. Pobieranie
wycinków nie boli, a samo badanie przeważnie trwa około 10 minut.
To na tyle dziś, mam nadzieję że osoby, które bały się,
któregoś z tych badań, teraz się troszkę uspokoją. Pozdrawiam i jeszcze raz
Wszystkiego Najlepszego Karolina ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz