wtorek, 6 sierpnia 2013

# Shau mal.. czyli jeden wielki szał!

Witajcie,

Minęło już kilka dni od ostatniego posta na naszym blogu, ale postaramy się teraz wrzucać coś coraz częściej. Potrzebowaliśmy kilka dni na aklimatyzację, oraz zapoznanie się z naszą pracą.
Jako, że nasz wyjazd polega w głównej mierze na pracy, opisze Wam teraz jak wygląda nasz zwykły roboczy dzień. Praca w przedszkolu to sprawa ciężka. Nasz 6 - godzinny dzień pracy zaczyna się o 8:00, a kończy o 14;00. Chociaż, tak na prawdę my startujemy już o 6:30 wraz z budzikiem ;-)
Około godzinny 7:30 wyjeżdżamy na rowerach do pobliskiej miejscowości, co zajmuje nam około 25 minut.  Nasi podopieczni schodzą się mniej więcej do godziny 8:45. Następnie stali pracownicy zbierają swoje grupy i urządzają im wspólne gry, które mają na celu to by każdy z dzieciaków opowiedział swój dzień, oraz to by poznać się lepiej z nowymi dzieciakami, które ciągle dochodzą. Potem udajemy się na zewnątrz do specjalnego placu zabaw, którego w Polsce raczej nie znajdziecie. Jest tam wszystko co małe dziecko może sobie tylko wymarzyć, koparki, rowery, huśtawki, zjeżdżalnie, piasek i wiele innych sprawiają, że dzieciaki mogą się wyszaleć na cały dzień. Naszym zadaniem tutaj jest pilnowanie ich, oraz w miarę możliwości zabawa z nimi. Po godzinie 12:00, dzieciaki mają ciepły posiłek. Zbierają się w jadalni by zjeść, a my musimy pomóc im nałożyć jedzenie na talerz, oraz pilnować by nie odeszły od stołu do póki wszyscy nie zjedzą. Po posiłku sprzątamy porozrzucane wszędzie jedzenie, a następnie wracamy do zabawy z dzieciakami. Zależenie od dnia, jest to albo zabawa artystyczna, lub po prostu układanie puzzli, granie w chińczyka czy inne gry.
Całe przedszkole jest świetnie wyposażone. Są pokoje dla chłopaków i dziewczynek, pokój dla kreatywnie uzdolnionych w którym można robić różne ciekawe artystyczne rzeczy. Jak wspominałem znajduje się tutaj plac zabaw, a w razie deszczu dzieciaki mają do dyspozycji sale gimnastyczną, która jest bardziej nowoczesna niż niektóre hale sportowe u nas w mieście.
Sama zabawa z dziećmi nie należy do łatwych. Jak to dzieci, mają mnóstwo pomysłów i nie zawsze uważają, że nasze pomysły są fajne. Zasypią naszą dziurę w piasku, tylko po to by wykopać kolejną tuż obok, no ale taki to już urok przedszkolaków. Najbardziej zapadało nam w pamięć słowo "shau mal", gdyż wszyscy chcą nam pokazać wszystko, także to słowo słyszymy dziennie tysiące razy.

Na zakończenie dodam, że praca w przedszkolu może wiele nauczyć nas samych. Nie jest nam łatwo, dlatego musimy powiedzieć, że praca przedszkolanki to bardzo trudne i odpowiedzialne zajęcie. My sami po obecnych doświadczeniach nie chcielibyśmy pracować w przedszkolu. Chociaż zachęcamy do odbycia praktyk w tym dziale, ponieważ są ciekawe i mogą być dla wielu frajdą bądź zakończyć się po pracy bólem głowy :)

Pozdrawiamy Was ze słonecznych klimatów nad Morzem Północnym.
P.S Dodane zdjęcie jest z dzisiejszego spaceru wśród łąk i pastwisk ;p Czyli inaczej mówiąc zachód słońca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz